Pod koniec września na portalu dieta.mp.pl opublikowano zalecenia żywieniowe dla wegetarian i wegan opracowane przez dr Małgorzatę Desmond. Podstawy diety zostały przedstawione w bardzo przystępny i czytelny sposób.

Z wykresu wynika między innymi, że wegetarianie i weganie (oraz cała reszta!) powinni codziennie spożywać jedną łyżeczkę świeżo zmielonego siemienia lnianego. Dlaczego? Dlatego, że jest ono bogatym źródłem kwasów omega-3, białka, witamin z grupy B oraz tych rozpuszczalnych w tłuszczach: A i E. Nienasycone kwasy tłuszczowe obniżają poziom cholesterolu we krwi oraz zapobiegają powstawaniu zakrzepów naczyniowych. Kwasy te są niezmiernie ważne w okresie intensywnego wzrostu i rozwoju. Witaminy A i E chronią organizm przed niekorzystnym wpływem wolnych rodników, powodującym starzenie się organizmu i niektóre rodzaje nowotworów. Siemię lniane bardzo korzystnie wpływa na stan skóry, włosów i paznokci, poprawia przemianę materii.
W bilansowaniu codziennej diety trzeba pamiętać, żeby zachować odpowiednią proporcję między omega-3 i omega-6. Kwasów omega-6 spożywamy zazwyczaj więcej, dlatego ważne jest, by jednocześnie dostarczać naszemu organizmowi kwasy omega-3, najlepiej w postaci siemienia lnianego.
Jak zatem najlepiej spożywać siemię lniane?
Idealnym wyjściem jest zmielenie łyżeczki ziaren w młynku do kawy i spożycie go na zimno (wysoka temperatura niszczy cenne omega-3).
Dlaczego trzeba mielić ziarna, a nie spożywać olej?
Olej tak jak biała mąka i słodycze zaliczany jest do produktów wysoko przetworzonych, których należy unikać w codziennej diecie. Spożywanie nawet najcenniejszych tłuszczów w oderwaniu od białka, witamin, minerałów zawartych w nasionach jest niekorzystne dla naszego organizmu, przyczynia się bowiem do podnoszenia stanu zapalnego organizmu (osoby walczące z chorobą nowotworową w ogóle nie powinny spożywać olejów!).
Dlaczego nie można kupić mielonego siemienia lnianego?
W sklepach można znaleźć najczęściej siemię lniane odtłuszczone. Jest to odpad po produkcji oleju. Nie dość, że pozbawiony większości tłuszczu, to jeszcze przez swoją zmieloną formę pozwala resztkom cennych składników utleniać się z czasem. Według moich obserwacji produkt ten najlepiej nadaje się do wypieków (zamiennik jajek).
Dlaczego nie można zjeść ziaren w całości?
Otoczka, która chroni cenne składniki ziaren jest dla nas trudna do strawienia, dostęp do witamin i minerałów jest zatem utrudniony.
Jak zatem włączyć siemię lniane do codziennej diety?
Zmielone ziarna można dodać do porcji dżemu, masła orzechowego lub pasty, którą smarujemy kanapkę. Można też dodać do owsianki (po ugotowaniu), porcji płatków czy twarożku. Można posypać nim każdą sałatkę, każde danie (po przyrządzeniu, bezpośrednio przed podaniem). Można dodać do trufli, lodów i sałatki owocowej. 
Co nam daję regularne spożywanie siemienia lnianego?
Wydano już bardzo wiele publikacji na ten temat, nie będę ich tutaj poważać. Ja zaczęłam regularnie spożywać siemię lniane stosunkowo niedawno, więc o reakcjach mojego ciała pewnie napiszę Wam za jakiś czas. Z tego co obserwuję u mojej siostry, która spożywa len już ponad rok, mogę napisać, że wysyp baby hair na głowie gwarantowany (u mojej siostry jest ich tak dużo, że wyglądają już niemal jak grzywka), znaczna poprawa stanu skóry również. Podobno można też liczyć na zahamowanie apetytu na słodycze (bardzo czekam na ten efekt).
Mam nadzieję, że zachęciłam Was do regularnego spożywania siemienia lnianego. A może macie już jakieś doświadczenia z nim związane? 
I na koniec kilka wywiadów z panią Małgorzatą Desmond:

137 komentarzy

  1. Pamiętam,ze jako dziecko obserwowalam bacznie moje otoczenie. Zauwazylam, ze moj dziadek, codziennie, jadl takie male ugotowane ziarenka, jak to mówił "dla zdrowotności".. nie wiedziałam wtedy co to i po co to. Teraz, będąc dojrzalsza i ja odnalazłam te "ziarenka". Jak sie okazalo-to było właśnie siemię lniane. Od jakiegoś miesiąca spożywam go 1,5 łyżki dziennie. Raz sparzone wrzątkiem i dobrze pogryzione, czasami zmielone w młynku, posypane na kanapki. Wiem,ze to dopiero początek, ale już widzę powoli pozytywne skutki działania siemienia 🙂 Pozdrawiam!

  2. Można też zrobić gomasio- wtedy łączymy siemię równie cennym sezamem- jednym z najbogatszych źródeł wapnia.

    Praży się pół na pół/ siemienia i sezamu, dopóki sezam nie przybrązowieje.Na małym ogniu, bo siemię strzela i ulatuje w kosmos 😉 Dosypuje troszkę soli- wedle uznania. Potem wszystko mieli- mniej lub bardziej dokładnie, ja wolę mniej. I już.
    Można posypać kanapkę zamiast soli, dodać do zupy itd. Nie znam osoby której by to nie smakowało, jest pyszne 😉

  3. Od dziecinstwa obcowalam z tymi cudownymi ziarenkami. Moj tata jeszcze w latach 40-tych pil wywar z siemienia lnianego na problemy zoladkowe. W tym czasie trudno bylo o lekarstwa. Pamietam jeszcze jedno. Pochodze ze wsi i swego czasu mama hodowała byczki na sprzedaz. Zawsze tak gdzies miesiac przed dostaczeniem ich na skup, gotowala im taka zupe z tartych ziemniakow i siemienia lnianego , polewala tym sieczke ze slomy owsianej. Po takiej kuracji ich siersc blyszczala. To wlasnie przyklad jak siemie wplywa na nasz wyglad. Ja sama doswiadczylam zalet tych ziarenek. Od wielu lat jem , dodajac do czego sie tylko da mielone siemie i widze jak wplywa to na moja skore i wlosy. Od jakiegos czasu przeprazam na suchej patelni ziarenka i miele w mlynku do kawy. Smakuja jak orzechy. Juz moje wnuki zjadaja je ze smakiem na kanapkach. Polecam.

    • A jak to jest z tym siemieniem mielonym kupowanym w sklepie? Nic nie warte czy będą jakies efekty?

    • Zielona wśród ludzi Reply

      Jakieś pewnie będą. Ale generalnie poleca się świeżo mielone. To zależy też jakie efekty chce się osiągnąć. Jeśli żołądkowe, to lepiej sprawdzi się pewnie mielone. Jeśli chodzi o omega 3, to lepsze będzie mielone w domu.

    • nie powinno się poddawać obróbce cieplnej ziaren zawierających Omega, bo uwalniają się z nich wolne rodniki pod wpływem temperatury (czynnik nowotworowy) a same Omega ulegają rozpadowi

  4. z maslem orzechowym? na kanapke? ja czytalam ze nalezy mielic razem ze swiezym sokiem owocowym zeby nie doszlo do cyjanogenezy ktora jest bardzo szkodliwa.. ewentualnie z nabialem.

  5. olej z lnu jest bardzo zdrowy! jest ogromnym źrodłem kwasów omega-3. jest to tzw. zdrowy tłuszcz, jak najbardziej pomocny przy chorobach tj nowotwory, RZS, czy nawet przy odchudzaniu.
    dlatego ja spożywam ziarna jako źródło witamin, które wymieniła Autorka oraz olej jako źródło omega-3. polecam

  6. Jestem leniwy, zatem wymyśliłem metodę spożywanie lnu w następujący sposób: szklankę ziaren lnu zalewam niewielką ilością wody, tak żeby wszystkie ziarna się zmoczyły, a woda pokryła je lekko po czym wstawiam naczynie do kuchenki mikrofalowej i czekam, aż się to zagotuje. Trzeba obserwować przez szybkę. Potem to wyjmuję i po ostudzeniu robi się z tego papka – zapas na cały tydzień. Codziennie przed śniadaniem i gimnastyką dozuję sobie sowitą łyżkę stołową, zalewam mlekiem, dodaję nieco płatków owsianych, nieco konfitur do smaku i spożywam z radością. Stosuję od ponad dwóch lat, ustąpiły wszelkie dolegliwości żołądkowe, zgagi, skóra lśni, polecam:). Len kupuję na targu, 4 zł/kg. Czasem trafia się w nim jakaś twardsze ziarenko, ja lubię rozgryzać ziarenka lnu przed połknięciem, więc muszę uważać na te twarde:)

    • Acha, papkę przechowuję w lodówce, inaczej może się zepsuć.

    • Zielona wśród ludzi Reply

      Trochę szkoda zabijać ten len w mikrofalówce…

  7. A jak ta wiadomość, iż oleje roślinne nie są zdrowe(bo należą do produktów wysko przetworzonych), ma się do diety dr Budwig, która swoich pacjentów z nowotworami leczyła min. olejem lnianym zimno tłoczonym. Wydaje mi się, że dotyczy to olejów roślinnych rafinowanych, a nie zimno tłoczonych. Dr Dąbrowska zaleca np. olej wiesiołkowy, który jest podobnie jak lniany skarbnicą zdrowotności.

  8. Witam, nigdzie nie mogę się doczytać jak przechowywać siemię lniana, które zmieliłam sama. Powinno stać ono w lodówce czy w miejscu o temperaturze pokojowej?

    • Zielona wśród ludzi Reply

      Zmielone siemię lniane najlepiej przechowywać w lodówce nie dłużej niż kilka dni.

  9. Siemie lniane najlepiej zmielic i spozyc do 15 minut po zmieleniu,bo wtedy jest najbardziej wartosciowe.Olej lniany jest super zdrowy,ale ten tloczony na zimno i przechowywany w ciemnej butelce w lodowce do 2-3 miesiecy od daty tloczenia.

  10. Hermit nie slyszales o tym ze jedzenie z mikrofali to zabojstwo dla jelit ?? nie wierze po prostu !!

  11. Witam Panie;), polecam kod rabatowy IG0142405, o wartości 20 zł upoważniający do zniżki w sklepie Zielony Nurt. Kody są ograniczone ilościowo. Dostępnych jest tylko 100 kodów. Tylko 100 pierwszych klientów ma możliwość skorzystania z promocyjnego kodu. Jednemu klientowi przysługuje jeden kod. W przypadku wykorzystania dostępych kodów kolejne wpisywane kody nie będą aktywne. Polecam przede wszystkim oleje kokosowe, arganowe, z czarnuszki, oliwę z oliwek;) Ja ich używam zarówno w kuchni jak i do celów kosmetycznych.( na wlosy, twarz, maseczki i balsamy, masa ze) Wysyłam wam link do strony i fejsa http://zielonynurt.pl/pl/index https://www.facebook.com/pages/Zielony-Nurt/216600268377101?fref=tsi
    http://edupelzaki.blogspot.com/2013/08/olej-rzepakowy-sonecznikowy-czy-oliwa-z.html?showComment=1398674135068#c5011244925258424223

  12. grzegorzadam Reply

    tylu ''rewelacji'' to juz dawno nie czytalem! 90% olejów sprzedawanych w ciemnych a jakże butelkach a jakże w lodówkach(!) jest to totalne g…o mielone a nastęonie ''wyoliwiane'' heksanem ze względów ''ekonomicznych'' dla korzyści producentów tych ''cudów natury''.
    przepisujecie jeden po drugim trele -morele. Len to cud natury- fakt. większość lnu sprzedawanego w detalu to niskolinolowy badziew z produkcji slowacko-ukrainskiej odmiany SOLIN ! KUPOWAĆ TRZEBA BEZPOSREDNIO od malych producentow – są tacy – z polskich odmian wysokooleinowych OPAL i SZAFIR I ZŁTY OLIWIN. – 0,5 Ltr – 25. zł.

  13. grzegorzadam Reply

    codziennie od pół roku jem 6-8 łyżek stołowych (!) świeżo zmielonego w młynku do kawy lnu – od producenta – zaznaczam – oleistej odmiany polskiej.. zgodnie z protokołem genialnej Niemki dr Budwig, z łyżka polskiego miodu ( nie jakies MANUKA czy inne..badziewia – ostatnio już ostrzegaja o fałszywkach..) i porządną maślanka czy kefirem, – wyregulowałem sobie jelita, i mnóstwo innych. – omega3 ( bez rtęci z ''ryb''detalicznych),cynk , magnez, lignany, witaminy z grupy B.. dużo by pisac … od zielony nurt też kupowałem – profesjonalizm.. ale są inne – też godne polecenia z Lubelszczyzny i Olsztyna. szukajcie a znajdziecie ! ))

  14. grzegorzadam Reply

    siemię GMO ma odwrócony kilkakrotnie stosunek OMEGA3 do OMEGA6 !
    A TO JEST GŁÓWNĄ ZALETĄ w tłoczonym na zimno ( nie HEKSANEM – chemia !) OLEJU LNIANYM! najdoskonalszym oleju na tej ziemi !! w prawdziwym lnie ten stosunek to 4:1 na korzyść OMEGA 3 !! W 'fałszywym'' 1 : 20 DLA OMEGA 6 !
    To w tym stosunku to jest ZDROWOTNA ABERRACJA delikatnie mówiąc…))
    Zaletą siemienia GMO jest to że się nie psuje, bo OMEGA3 naturalnie wrażliwe ulegają szybkiemu zjełczeniu…
    i moze leżeć nawet lata na półce bez pleśni.. smacznego !!

  15. grzegorzadam Reply

    i nie kupujcie dzieciom SWOIM tranów i innego badziewia z ryb hodowlanych KARMIONYCH soją GMO jako SUPLEMENTU OMEGA3, bo za ''grosze'' mamy cudowny bez ściemy produkt jeszcze dostępny z naszych polskich pól.
    te ''trany'' nie maja NIC wspólnego z tranami podawanymi dzieciom ( też mnie) w latach 70-tych.. one są ''smakowe'' bo norrrrmalnie nie dałoby się tego przełknąć.. pamiętam smak tego tranu.. dawali nam maluchom chleb do ''zagryzienia'' – smakował jak … śledzie prawdziwe przed moczeniem, które jeszcze gdzieniegdzie bez GLUTAMINIANU SODU ( TRUCIZNA -UZALEŻNIACZ)
    można dostać – ale spoko – naprawdę rzadko… )))
    pozdrawiam

    • Grzegorzadam piję tran sezonowo w okresie zimowym od 3 lat łyżeczkę dziennie, namówiłam też męża ,wzrosła nasza odporność żadnych chorób i infekcji może tak jak piszesz ten tran różni się od tranu z przeszłości mniej jednak w naszym przypadku zdziałał "cuda" bardzo polecam. Dodatkowo piję siemię lniane codziennie świeżo zmielone 2 łyżki siemienia zalewam wodą mineralną dodaję pół łyżeczki miodu ,odstawiam aż napęcznieje i piję zamiast kolacji jest syte i zdrowe i bardzo skuteczne.

    • grzegorzadam