Category

lifestyle

Category
Jest luty 2016 roku. Właśnie zaczynam 5-dniowy kurs dla moderatorów Design Thinking. Wstaję z krzesła i przedstawiam się grupie. Muszę powiedzieć, jak się nazywam, kim jestem, co robię w życiu, po co przyszłam na ten kurs i czego od niego oczekuję. Mówię, że nazywam się Monika, studiowałam geoinformację i projektowanie komunikacji, pracuję jako grafik i
Moją główną motywacją do ruchu jest dbanie o dobre samopoczucie, wysoki poziom energii i zdrowie zarówno ciała, jak i mózgu. Z kanapy zwleka mnie też strach przed niedołężną starością. Dbam o kondycję również po to, żeby ciało nadążało za wszystkim, czego chce głowa, a ta ma wiele planów (zwłaszcza podróżniczych). Wygląd ma dla mnie drugorzędne
Dziś (22 kwietnia) obchodzimy Światowy Dzień Ziemi którego celem jest promowanie postaw proekologicznych w społeczeństwie. Organizatorzy Dnia Ziemi chcą uświadomić politykom i obywatelom, jak kruchy jest ekosystem, w którym żyjemy. Nie da się chronić czegoś, czego nie znamy. Uważam, że jednym ze sposobów dbania o nasza planetę jest rozbudzanie ciekawości lub nawet miłości do przyrody
Od pięciu lat, regularnie, w praktycznie każdy weekend jeżdżę na mikrowyprawy. Robię to  z wielu powodów. Poznaję nowe miejsca, ruszam oderwane od komputera ciało, ćwiczę się w sztuce fotografii, a co najważniejsze, korzystam z dobroczynnego wpływu natury na zdrowie psychiczne i fizyczne. Z tego ostatniego powodu, jak już wyjdę z domu, staram się spędzać na
Kreatywność jest jak mięsień, każdy z nas się z nią rodzi. Jeśli jest regularnie używana, pięknie się rozwija (zwłaszcza w dzieciństwie), ale nieużywana zanika (niestety bardzo często już w szkole podstawowej). Ma też swoją określoną wytrzymałość, każde przeciążenie trzeba będzie odchorować, a powrót do pełni kreatywnych sił będzie wymagał rekonwalescencji. To co różni ja od
Od pięciu lat regularnie jeżdżę na mikrowyprawy. Na każdej z nich towarzyszy mi aparat fotograficzny, bo fotografia przyrodnicza i krajobrazowa to moja wielka pasja. Ponieważ bardzo rzadko jeżdżę dwa razy w to samo miejsce, fotografuję w każdych warunkach pogodowych. To oznacza, że przez mniej więcej połowę roku borykam się z brakiem słońca i wszechobecną zgnilizną.
Za mną i moim mężem już piąty rok zabawy w 52 new things challenge, którą sama wymyśliłam, żeby wybić się z rutyny i otworzyć na nowe doświadczenia. Wynik z 2021 roku bardzo mnie zaskoczył. O co chodzi w wyzwaniu? W wyzwaniu chodzi o to, by w ciągu roku spróbować 52 nowych rzeczy, po jednej na